Zdrowa ciąża – wyzwanie czy już trend?

Zdrowa ciąża – wyzwanie czy już trend?

3 listopada 2022 0 przez EMCARE.PL

Zmiana podejścia Polek do tematu ciąży jest coraz bardziej zauważalna i nic w tym dziwnego. Trend na zdrowy tryb życia zagościł w naszym kraju na dobre i tyczy się także pań w ciąży. Nie powinna być to chwilowa moda, a zmiany na całe życie. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w listopadzie 2020 opublikowała zalecenia dla ciężarnych kobiet. Jeśli brak przeciwwskazań medycznych, umiarkowana aktywność fizyczna jest wręcz zalecana. Można więc śmiało chodzić na spacery, biegać, pływać, jeździć na rowerze, ćwiczyć jogę lub pilates. W październiku tego roku rusza też wyzwanie pod hasłem „Zdrowa ciąża”. Pytanie na czym polega? Odpowiedzi udziela dietetyk kliniczna.

Matka Polka – zdrowa i aktywna?

Ciąża to wyjątkowy czas w życiu każdej kobiety. Te dziewięć miesięcy to okres wielu zmian, które zachodzą w ciele. Pojawiają się wahania hormonów, zmienność nastrojów i wzmożona dbałości o zdrowie swoje i dziecka. Od dawna mówi się, że „ciąża to nie choroba”, a jedynie odmienny stan, w którym chwilowo znajduje się kobieta. Regularne badania kontrolne oraz wizyty u ginekologa to podstawa. W ostatnich latach zmieniło się też podejście Polek do ich nawyków w czasie ciąży.

Coraz chętniej dbamy o aktywność fizyczną i zdrową dietę. Wiele kobiet odeszło od myślenia, że ciąża to moment, gdy bezkarnie można jeść za dwoje. Nie jest to korzystne ani dla ich zdrowia, ani przyszłego potomstwa.” – komentuje Roksana Środa, dietetyk kliniczna i założycielka platformy edukacyjnej MajAcademy. Co więcej, nie wszystkie kobiety szybko chudną po przebytej ciąży, a nagromadzone kilogramy zostają z nimi na długie lata. Świadome tego Polki, coraz częściej stawiają na zbilansowaną dietę, która ma wpłynąć pozytywnie na nie same oraz na zdrowie malucha. Coraz popularniejsza jest też umiarkowana aktywność fizyczna ciężarnych.

Moda gwiazd czy pozytywny trend?

Zdrowa dieta i odpowiednia suplementacja muszą być nakierowana na faktyczne potrzeby kobiety w ciąży. To bardzo pozytywny trend, który pokazuje, że Polki to dbające o siebie, świadome kobiety, które wiedzą, że zdrowie często zaczyna się właśnie od odpowiednich nawyków.

Trend dotyczący zdrowej diety i sportu jest dziś bardzo widoczny w internecie, szczególnie w mediach społecznościowych. Wiele polskich gwiazd i celebrytek, na przykład Anna Lewandowska, Małgorzata Rozenek, Agnieszka Kaczorowska czy Joanna Opozda pokazują, że w ciąży można uprawiać sport, a zamiast zajadać się słodyczami, stosować zdrową i pyszną dietę. Na pewno taki przekaz trafia do wielu Polek, dzięki czemu one też chcą dorównać swoim „idolkom”.

Zdrowa dieta w ciąży – czyli jaka?

Odpowiednie żywienie w ciąży to bardzo istotna kwestia. Pytanie, co jest kluczowe? „Nawet jedząc zdrowo, nie zawsze jesteśmy w stanie odpowiednio zbilansować dietę pod kątem swojego dobrego samopoczucia w ciąży i zdrowia maluszka. Warto więc korzystać z wiedzy ekspertów, którą znajdziemy w takich miejscach jak na przykład platforma MajAcademy. Razem z zespołem ekspertów – psycho-dietetyków, dietetyków klinicznych, dbamy o holistyczne podejście do zdrowego trybu życia. Nie tylko trakcie, ale też przed ciążą.  Dostępne tam porady na pewno okażą się przydatne dla każdej przyszłej mamy. – komentuje założycielka platformy Roksana Środa. Nieprawidłowe nawyki żywieniowe i pozornie zdrowa dieta może wyrządzić dużo złego.

Na platformie MajAcademy od 3. października trwa cykl „Zdrowa ciąża”. W ramach akcji, na subskrybentki platformy czekają webinary, konsultacje oraz dedykowane treści oraz porady. „To jest też wyzwanie, które sprawdzi się idealnie, jeśli planujemy ciążę lub w niej jesteśmy, a nawet zaraz po porodzie. Wraz z moim zespołem stworzyliśmy prawdziwe kompendium wiedzy i chcemy się nim dzielić. Treści jakie udostępnimy, nie znikną z platformy – będą cały czas dostępne dla subskrybentów. Tak jak mówię w swoim podcaście „Zdrowa Środa”. Zdrowie nie powinno być luksusem, platforma musi myć przystępna cenowo i dawać dostęp do wiedzy najlepszych ekspertów w swojej dziedzinie”. – podsumowuje Roksana Środa.

To na co zwraca uwagę organizatorzy akcji „Zdrowa ciąża” to agenda o czym będzie mowa. W ramach planowanych treści znajdują się tematy m.in. dieta wspierająca płodność, nadciśnienie w ciąży, cholestaza ciążowa, problemy jelitowe w ciąży czy żywienie w trakcie laktacji. 

Miejmy nadzieję, że Polki coraz śmielej będą prowadziły zdrowy tryb życia w ciąży, a mit o tym, że nie można ćwiczyć lub można jeść, ile się chce, stopniowo zacznie zanikać ze świadomości kobiet.

Umiarkowana aktywność fizyczna i zdrowa dieta to najlepsza inwestycja w zdrowie swoje i malucha. Takie działania pomogą też szybciej dojść do siebie i odzyskać formę po porodzie. Każda mama chce mieć siłę i być sprawna, żeby móc jak najwięcej czasu spędzać ze swoim dzieckiem, mieć czas na opiekę nad nim, zabawę. Warto więc wziąć sobie te rady do serca i nie traktować ich jako chwilowej mody promowanej przez celebrytki. Aktywność fizyczna i zdrowa dieta w ciąży to działania, które z pewnością przyczynią się do dobrego samopoczucia przyszłej mamy oraz dziecka.

Branża medyczna w Polsce

Przyszłość nowych technologii w medycynie rysuje się w jasnych barwach – co do tego nie można mieć nawet cienia wątpliwości. Całodobowa dostępność czy nieustanny wzrost popularności akcesoriów do monitorowania funkcji organizmu (takich jak pulsometry, krokomierze) otwierają przed telemedycyną gigantyczne możliwości. Co więcej, pojawia się coraz więcej firm i startupów produkujących urządzenia, które ułatwiają zapewnienie lepszej opieki medycznej przez Internet.

Już dziś, spełniając zapotrzebowanie w zakresie telemedycyny, rośnie rynek produktów umożliwiających zdalne monitorowanie stanu zdrowia. Według szacunków ekspertów, wartość tego rynku do końca 2027 roku na całym świecie ma wynieść 43 miliardy dolarów. Jego rozwój jest zgodny z najnowszymi trendami, które mają optymalizować działalność placówek medycznych poprzez zapewnienie pacjentom w jak najszerszym zakresie opieki w miejscu zamieszkania oraz interweniowanie tylko w koniecznych sytuacjach. Przewiduje się również, że cały globalny rynek opieki zdrowotnej online będzie rosnąć w tempie 14,5% rok do roku, co oznacza że w 2027 roku może on osiągnąć wartość 230,6 miliarda USD.

Telemedycyna z jednej strony jest wyzwaniem dla branży medycznej, ponieważ wymaga inwestycji w nowoczesne oprogramowanie i narzędzia, zmiany organizacji pracy, szkoleń pracowników itd. Z drugiej strony stanowi ogromną szansę na zwiększenie dostępności usług medycznych, zmniejszenie kosztów obsługi pacjenta i przyciągnięcie nowej grupy docelowej — cyfrowych pacjentów. 

Teleporady w polskim wydaniu przypominają obecnie bardziej próbę skopiowania tradycyjnej wizyty w gabinecie lekarskim, niż faktyczny przełom w cyfryzacji służby zdrowia. Niemniej już w takiej formie cieszą się one dużym zainteresowaniem ze strony pacjentów. W 2021 roku 62% Polaków, zamiast udać się do przychodni wybrało konsultację lekarską przez telefon. 

Docelowo telemedycyna (Digital Health) powinna oferować nowe formy opieki medycznej będące efektem synergii medycyny, technologii i telekomunikacji. Mowa nie tylko o telekonsultacjach lekarskich, ale również zdalnym monitoringu zdrowia, diagnostyce, rehabilitacji, a nawet zabiegach chirurgicznych. Technologie wspierające rozwój telemedycyny to m.in.:

  • Oprogramowanie specjalistyczne usprawniające komunikację na linii pacjent — lekarz,  prowadzące rejestr konsultacji,  systemy wspomagające diagnostykę radiologiczną i obrazową, analizujące dane historyczne i ułatwiające stawianie diagnozy, systemy do przetwarzania i wymiany informacji pomiędzy oddziałami i placówkami partnerskim, rejestry EDM i wiele innych. 
  • Aplikacje dla pacjentów jak portale internetowe z indywidualnymi kontami pacjentów umożliwiające umawianie wizyt, przedłużanie recept, planowanie badań, zarządzanie kalendarzem szczepień itp., aplikacje monitorujące stan zdrowia osób przewlekle chorych (np. cukrzyków), służące do przechowywania dokumentacji medycznej, wyboru ubezpieczenia medycznego, czy zakupu leków i realizacji recept itp.
  • Urządzenia typu Smart Health - zarówno profesjonalne rejestratory medyczne (jak holtery EKG czy zdalne KTG), które pozwalają zmniejszyć ilość hospitalizacji, jak i prostsza elektronika monitorująca stan zdrowia o charakterze profilaktycznym i mająca na celu zwiększenie zaangażowania pacjentów.

Rynek telemedycyny ma ogromny potencjał. Aby go w pełni wykorzystać, niezbędne jest wdrożenie nowych technologii oraz zadbanie o ich integrację z użytkownikami (pacjentami i lekarzami). Wymaga to od firm spojrzenia na pacjenta w sposób holistyczny i zmapowania jego całej podróży przez system ochrony zdrowia, począwszy od momentu, w którym zaczyna poszukiwać informacji w Internecie, poprzez spotkanie z lekarzem i diagnostykę, aż po realizację recepty w aptece i konsultacje kontrolne. 

Obecny poziom finansowania i wprowadzone regulacje w obszarze technologii nielekowych w znacznym stopniu utrudniają wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań medycznych. Ponadto nieaktualizowane od wielu lat limity finansowania zmuszają pacjentów do ogromnych dopłat z własnej kieszeni do dostępnych na rynku wyrobów.

Ogólna wartość rynku wyrobów medycznych liczona przychodami firm to 17,5 mld złotych. W 2020 roku ogólna wartość produkcji krajowej branży wyrobów medycznych wyniosła blisko 11 mld złotych. To imponujący wynik, na który złożyła się praca 5266 podmiotów – wytwórców, importerów oraz dystrybutorów wyrobów medycznych oraz blisko 30 tys. pracowników zatrudnionych w tych firmach.

Pomimo rosnącego wpływu na polską gospodarkę, firmy działające w obszarze wyrobów medycznych borykają się ze znaczącymi przeszkodami systemowymi, które w dużej mierze odbijają się na polskich pacjentach. Jednym z palących problemów jest kategoryzacja oraz poziom finansowania wyrobów wydawanych na zlecenie. W Polsce przeznacza się na nie jedynie 1% ogólnego budżetu NFZ. Dla porównania nakłady per capita w krajach Grupy Wyszehradzkiej są średnio 3 razy większe. Odbija się to na kieszeni pacjentów, którzy do wyrobów dopłacać muszą aż 39% ich ogólnej wartości, czyli o kilkanaście punktów procentowych więcej, niż w Czechach czy na Słowacji.

Kategorie, które wymagają jak najszybszej rewizji to między innymi wózki inwalidzkie, peruki, protezy piersi, produkty stomijne czy aparaty słuchowe. Tylko w przypadku tych ostatnich, w ubiegłym roku polscy pacjenci musieli dopłacić ponad pół miliarda złotych. Limity finansowania stosowane w wymienionych grupach sprawiają, że pacjenci zmuszeni są do korzystania z bardzo podstawowych produktów lub, jak w przypadku stomii, mają dostęp do takiej liczby wyrobów, która nie spełnia ich miesięcznego zapotrzebowania. Godzi to w ich zdrowie i godność, pogarsza komfort leczenia czy rehabilitacji oraz znacząco przedłuża hospitalizację.